Sprzeczka z własną żoną to rzecz normalna – chyba prawie
wszędzie. Czemu wszystkie obce żony są takie miłe?! Tylko własna taka zrzęda!
Tym razem poszło o ciastka… „jak możesz jeść te zakalce!?!” – drwiąco zapytała…
„Ależ to najlepsze ciastka.” – Spokojnie odpowiedziałem. „Najlepsze to są te!”
– Wykrzyknęła pokazując jakieś barachło w otwartej szafce… „Te to mogą być
dobre dla karmienia gołębi. No i może dla Ciebie!” Odpowiedziałem nieco
poirytowany troszeczkę podniesionym głosem. „Twoich to nawet pies sąsiada się
nie czepi, choć zjada wszystko co napotka – nawet papierki z cukierków!” „
Sąsiadów już w tę naszą kłótnię nie mieszaj! O gustach – nawet psich – się nie rozmawia, ani nie kłóci! Wtem zapukał ktoś do drzwi… „nie przeszkadzam? – Mogę na chwilkę???” „Przyszedłeś w samą porę! Może uspokoisz naszą sprzeczkę…” „Właśnie doleciały mnie jakieś odgłosy, ale nie wiem skąd, bo okna mam otwarte i włączony telewizor.” „To może i lepiej że nie dokładnie nie słyszałeś…” – Odpowiedziałem… „A co to chrupiecie???” – Zapytał sąsiad… :Przekąszam najlepsze ciasteczka! Chcesz spróbować???” – Odpowiedziałem… „Spróbuj moich, bo te jego to gorsze niż jałowe niesolone kluski!” – Złośliwie powiedziała żona. „Moje są najlepsze! A te Twoje to jak styropian z trocinami!” – Odpowiedziałem żonie. „Pokażcie mi, co tam macie takiego…” – Powiedział sąsiad… Popatrzył, popatrzył… „Poczekajcie chwilę – zaraz wrócę…” – Rzekł sąsiad i wyszedł. Wrócił po pięciu minutach… W ręce trzymał torbę. Wyciągnął z niej jakąś kolorową paczuszkę i rzekł: „Oboje jesteście w błędzie! Tylko Dr. Gerard – ta firma produkuje najlepsze ciastka!” I podał – żonie „Kremisie” a mnie „Andruty kokosowe z białą czekoladą”. „Rzeczywiście – rewelacyjne!” – Powiedziałem i zaproponowałem żonie by również zasmakowała… „Przepyszne! Jeszcze tak dobrych nie jadłam!” – Powiedziała żona… Sam popróbowałem „Kremisiów” – i również stwierdziłem że są fantastyczne! „Jest jeszcze wiele innych produktów firmy Dr. Gerard – między innymi:
Sąsiadów już w tę naszą kłótnię nie mieszaj! O gustach – nawet psich – się nie rozmawia, ani nie kłóci! Wtem zapukał ktoś do drzwi… „nie przeszkadzam? – Mogę na chwilkę???” „Przyszedłeś w samą porę! Może uspokoisz naszą sprzeczkę…” „Właśnie doleciały mnie jakieś odgłosy, ale nie wiem skąd, bo okna mam otwarte i włączony telewizor.” „To może i lepiej że nie dokładnie nie słyszałeś…” – Odpowiedziałem… „A co to chrupiecie???” – Zapytał sąsiad… :Przekąszam najlepsze ciasteczka! Chcesz spróbować???” – Odpowiedziałem… „Spróbuj moich, bo te jego to gorsze niż jałowe niesolone kluski!” – Złośliwie powiedziała żona. „Moje są najlepsze! A te Twoje to jak styropian z trocinami!” – Odpowiedziałem żonie. „Pokażcie mi, co tam macie takiego…” – Powiedział sąsiad… Popatrzył, popatrzył… „Poczekajcie chwilę – zaraz wrócę…” – Rzekł sąsiad i wyszedł. Wrócił po pięciu minutach… W ręce trzymał torbę. Wyciągnął z niej jakąś kolorową paczuszkę i rzekł: „Oboje jesteście w błędzie! Tylko Dr. Gerard – ta firma produkuje najlepsze ciastka!” I podał – żonie „Kremisie” a mnie „Andruty kokosowe z białą czekoladą”. „Rzeczywiście – rewelacyjne!” – Powiedziałem i zaproponowałem żonie by również zasmakowała… „Przepyszne! Jeszcze tak dobrych nie jadłam!” – Powiedziała żona… Sam popróbowałem „Kremisiów” – i również stwierdziłem że są fantastyczne! „Jest jeszcze wiele innych produktów firmy Dr. Gerard – między innymi:
Biszkopciki Jaśki Morelowe
Pałeczki kremowe morelowe
Kremisie
Mafijne śmietankowo-cytrynowe
Pryncypałki classic
Pryncypałki classic family
Pryncypałki Classic Impuls
Pryncypałki Kokos
Mafijne Black
Maltikeks Dark
Krakersy cebulowe
Mafijne Choco
Kabaretki cappucino
Kabaretki śmietankowe
Torcik C- moll orzechowy
Rurka waflowa CHOCO
Rurka waflowa MILK CHOCO
Andruty kokosowe z białą czekoladą
Andruty z mleczną czekoladą
Yes! z cynamonem
Yes! z czarnuszką
Yes! z kminkiem
Yes! z sezamem
Wszystkie są wysokiej jakości i bardzo smakują równie
dobrze!” – odpowiedział sąsiad… Zjedliśmy we trójkę wszystkie ciastka Dr.
Gerarda… Tamte zakalce które nam zostały, sąsiad zabrał dla pieska… „Widziałem
już w sklepach te różne ciastka Dr. Gerarda, ale zawsze przekonany byłem, że
moje ulubione będą najlepsze…” – Powiedziałem… „Ja również przekonana byłam
tylko do swoich – i choć wiedziałam że istnieją produkty firmy Dr. Gerard, to
nigdy ich nie kupowałam…” – Przyznała żona… Najważniejsze teraz w tym wszystkim
jest to, że dzięki sąsiadowi, wiemy już jakie ciastka są najlepsze! Dr.
Gerard!!!