Wspólnie z kolegą od dawna zastanawialiśmy się nad własnym
interesem. Pewnego niedzielnego dnia na spacerze z małżonką, przechadzaliśmy
się po osiedlu.
Po powrocie do domu usiedliśmy przy kawie i stwierdziliśmy,
iż nie ma w pobliżu żadnego sklepiku z prawdziwego zdarzenia ze słodkościami.
Jeszcze w niedzielę zadzwoniłem do wspólnika, aby umówić się na rekonesans po
osiedlu za lokalem do wynajęcia.
W poniedziałek rano spotkaliśmy się przy sklepiku osiedlowym
z pieczywem i ruszyliśmy na poszukiwanie lokalu. Po drodze kilka wolnych
pustostanów minęliśmy, ale postanowiliśmy iść dalej, żeby mieć w czym wybierać.
Poszukiwania zaprowadziły nas do Marketu wielkopowierzchniowego, jak już tak
daleko zaszliśmy to zrobimy zakupy, mówimy sobie.
Idąc między regałami nasz wzrok skierował się na
wyeksponowane półki z wyrobami Dr Gerarda, na samym brzegu widniały opakowania
z napisem Andruty kokosowe z białą czekoladą obok
leżały Yes! z czarnuszką, Yes! z sezamem, Krakersy cebulowe.
Najbardziej zaintrygowało nas opakowanie Andrutów kokosowych z białą czekoladą, ciekawość smaku
wafelków zwyciężyła z dokończeniem zakupów i dojściem do kasy.
Otworzyliśmy opakowanie przy stoisku eksponującym wszystkie
produkty Dr Gerarda. Były wyborne, tym bardziej utwierdziło nas w założeniu własnego
sklepu ze słodkościami, a już na pewno swoje szczególne miejsce będą miały
słodkości Dr Gerarda!