W trakcie ostatnich Świąt spędzonych u rodziców, wspólnie z
rodzeństwem a było nas pięcioro, podjęliśmy decyzję o powtórnym zlocie na
święta Bożego Narodzenia.
Słowo się rzekło. Dwa dni przed wigilią około południa na
niewielki plac przed domem piętrowym zajechały dwa auta. Jednym samochodem
przyjechał Marcel z żoną i dwójką dzieci 5 i 7 lat. Z drugiego auta wysiedli
Iga z mężem i synem 10 lat.
Po południu autobusem dojechali Iwona z mężem i również
dwójka dzieci 3 i 5 lat, także Klaudia z narzeczonym.
Ja jako dozgonny kawaler mieszkam z rodzicami, dlatego
pomagałem przybyłym gościom rozlokować się
w pokojach. W trakcie wspólnej kolacji rozplanowaliśmy zadania jakie
trzeba wykonać na dzień przed wigilią i przedyskutowaliśmy listę zakupów. Z
pozoru wydaje się, iż wystarczą drobne zakupy, lecz na tak liczną rodzinę lista
przybiera rozmiar mega listy potrzebnych produktów.
Bardzo wczesna pobudka zasługą niemogących dospać dzieciaków,
postawiła wszystkich domowników na równe nogi.
Po wspólnym śniadaniu Iga z mężem i mamą zabrali listę
zakupów i pojechali autem na zakupy.
Pozostała gromadka rozpoczynała przygodę pt.: „Świąteczne
porządki”.
Klaudia z powagi sytuacji zaprowadziła wszystkie dzieci do
dużego pokoju i zorganizowała wielkie ubieranie choinki przez małe przedszkole.
W ramach zabawy przeprowadziła dziecięcy kurs robienia ozdóbek, łańcuchów,
bombek z orzechów i stroików świątecznych. Wcześniej wiedząc, iż na święta
będzie spora gromadka dzieciaków, to zrobiłem odpowiednie zakupy słodkości, aby
uprzyjemnić maluchom czas. Byłem w najbliższym markecie i natrafiłem na
Ekspozycję słodkości Dr Gerarda.
Prezentacja była przeogromna, tak naprawdę to nie bardzo
wiedziałem co wybrać.
Po krótkim namyśle doszedłem do wniosku, iż kupię po dwa
opakowania z każdego rodzaju, a mianowicie: Biszkopciki
Jaśki Morelowe, Pałeczki kremowe morelowe, Pryncypałki Classic Impuls, Maltikeks Dark, Markizy Gold, Yes! z sezamem, Krakersy cebulowe, Andruty kokosowe
z białą czekoladą. Po drodze jeszcze dobrałem trochę różnego gatunku cukierków
i co więcej dzieciom do szczęścia potrzeba. W trakcie strojenia choinki
ciasteczka Dr Gerarda uprzyjemniały smakiem czas.
W tej chwili wrócili Iga z mężem i mamą z zakupów.
Po rozpakowaniu i krótkim odpoczynku zabrały się za wypieki
i te inne sprawy związane ze świętami.