środa, 10 grudnia 2014

„Strojenie choinki na słodko”


W trakcie ostatnich Świąt spędzonych u rodziców, wspólnie z rodzeństwem a było nas pięcioro, podjęliśmy decyzję o powtórnym zlocie na święta Bożego Narodzenia.

Słowo się rzekło. Dwa dni przed wigilią około południa na niewielki plac przed domem piętrowym zajechały dwa auta. Jednym samochodem przyjechał Marcel z żoną i dwójką dzieci 5 i 7 lat. Z drugiego auta wysiedli Iga z mężem i synem 10 lat.

Po południu autobusem dojechali Iwona z mężem i również dwójka dzieci 3 i 5 lat, także Klaudia z narzeczonym.

Ja jako dozgonny kawaler mieszkam z rodzicami, dlatego pomagałem przybyłym gościom rozlokować się  w pokojach. W trakcie wspólnej kolacji rozplanowaliśmy zadania jakie trzeba wykonać na dzień przed wigilią i przedyskutowaliśmy listę zakupów. Z pozoru wydaje się, iż wystarczą drobne zakupy, lecz na tak liczną rodzinę lista przybiera rozmiar mega listy potrzebnych produktów.

 

Bardzo wczesna pobudka zasługą niemogących dospać dzieciaków, postawiła wszystkich domowników na równe nogi.

Po wspólnym śniadaniu Iga z mężem i mamą zabrali listę zakupów i pojechali autem na zakupy.

Pozostała gromadka rozpoczynała przygodę pt.: „Świąteczne porządki”.

Klaudia z powagi sytuacji zaprowadziła wszystkie dzieci do dużego pokoju i zorganizowała wielkie ubieranie choinki przez małe przedszkole. W ramach zabawy przeprowadziła dziecięcy kurs robienia ozdóbek, łańcuchów, bombek z orzechów i stroików świątecznych. Wcześniej wiedząc, iż na święta będzie spora gromadka dzieciaków, to zrobiłem odpowiednie zakupy słodkości, aby uprzyjemnić maluchom czas. Byłem w najbliższym markecie i natrafiłem na Ekspozycję słodkości Dr Gerarda.

Prezentacja była przeogromna, tak naprawdę to nie bardzo wiedziałem co wybrać.

Po krótkim namyśle doszedłem do wniosku, iż kupię po dwa opakowania z każdego rodzaju, a mianowicie: Biszkopciki Jaśki Morelowe, Pałeczki kremowe morelowe, Pryncypałki Classic Impuls, Maltikeks Dark, Markizy Gold, Yes! z sezamem, Krakersy cebulowe, Andruty kokosowe z białą czekoladą. Po drodze jeszcze dobrałem trochę różnego gatunku cukierków i co więcej dzieciom do szczęścia potrzeba. W trakcie strojenia choinki ciasteczka Dr Gerarda uprzyjemniały smakiem czas.

W tej chwili wrócili Iga z mężem i mamą z zakupów.

Po rozpakowaniu i krótkim odpoczynku zabrały się za wypieki i te inne sprawy związane ze świętami.