Torcik C-mol orzechowy
|
Składniki:
Biszkopt:
5 jajek (oddzielnie białka i żółtka)
15 dag cukru pudru
20 dag zmielonych orzechów włoskich
0,5 szklanki bułki tartej
Do nasączenia biszkoptu:
250 ml czarnej herbaty z dodatkiem 2-3 łyżek spirytusu
Krem:
30 dag masła w temp. pokojowej
20 dag cukru pudru
3 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
2 kopiaste łyżki kakao
50 ml spirytusu
Do dekoracji:
orzechy włoskie
ananas
kandyzowana skórka pomarańczowa
Przygotowanie:
Biała ubić na sztywną pianę. Następnie po łyżce
dodawać cukier, cały czas ubijając. Do piany dodać żółtka, wymieszać łopatką.
Na koniec wsypać bułkę tartą i zmielone orzechy. Całość wymieszać na jednolitą
masę. Ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tartą
tortownicy o średnicy 24 cm. Łopatką wyrównać wierzch ciasta. Piec w piekarniku
nagrzanym do 180 stopni przez 30-35 minut do tzw. „suchego patyczka”.
Przygotować krem: z białek ubić pianę. Masło utrzeć z
cukrem na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać po jednym żółtku, a
następnie wsypać kakao. Wmieszać pianę z białek, a na koniec dodać spirytus i
całość dokładnie wymieszać na jednolitą masę. Krem schłodzić w lodówce przez
ok. 60 minut.
Upieczony i wystudzony biszkopt przekroić na dwie
części. Spód nasączyć połową herbaty ze spirytusem. Nałożyć schłodzony krem,
następnie ułożyć drugi biszkopt, nasączyć i ponownie nałożyć krem. Przy pomocy
noża pokryć kremem również boki tortu. Udekorować wedle uznania np. orzechami
włoskimi, ananasem i kandyzowana skórka pomarańczową. Wstawić do lodówki na
3-4- godziny przed podaniem. Smacznego!
Uwaga: bardzo ważne, aby przed ukrojeniem pierwszego kawałka tort schłodził się w
lodówce. Inaczej krem nie stężeje i będzie zbyt płynny.
Zainspirował mnie Torcik C-mol Dr. Gerarda, był to najlepszy tort jaki jadłam.