Cześć jestem Karol opowiem wam pewną historie mojego życia,
kiedy byłem małym chłopcem, miałem zmyślonego przyjaciela Aleksa, który tak jak
ja lubił wszystkie ciasteczka dr Gerarda.
Wszyscy uważali że jestem dziwny że rozmawiam z kimś kogo
niema, ale ja tak nie uważałem.
Mój przyjaciel był zawsze zemną, lubił robić to co ja, bawić
się w te same zabawy i jeść te same ciasteczka co ja, np. Markizy Gold,
Biszkopciki Jaś morelowe i pryncypałki kokosowe.
Aleks był wiernym przyjacielem, nigdy mnie nie opuścił,
nigdy nie okłamał, gdy byłem chory to zawsze był przymnie, pocieszał mnie, grał
w warcaby i inne gry, jadł zemną ciasteczka dr Gerarda.
Mój przyjaciel nie był tak naprawdę normalny, był aniołem
piękne lśniące skrzydła, długie blond włosy, jednak gdy poszedłem do szkoły mój
przyjaciel odszedł, ale w szkole poznałem chłopca o imieniu takim samym jak mój
przyjaciel Aleks, od tej pory miałem prawdziwego przyjaciela, nie zmyślonego,
mój prawdziwy przyjaciel też lubił to co ja, razem chodziliśmy na plac zabaw,
na karuzele, bardzo się zaprzyjaźniliśmy często byliśmy razem, każdą wolną
chwile spędzaliśmy razem.
Mama kiedyś zaproponowała mi żebym zaprosił mojego
przyjaciela do nas do domu, kiedy przyszedł mama poczęstowała nas pysznym
torcikiem c – moll orzechowym, powiedział wtedy że jeszcze nigdy nie jadł tak
pysznego torcika, kiedy zapytałem go dlaczego to powiedział, że mieszka w domu
dziecka.
Żal mi się zrobiło mojego przyjaciela, dlatego powiedziałem
moim rodzicom, żeby go zaadaptowali, wtedy zawsze byli byśmy razem, nigdy nie
był bym sam, mama z tatą powiedzieli że to przemyślą.
Po dwóch miesiącach, rodzice powiedzieli że Bendę miał
braciszka to już wiedziałem , że będzie to Aleks więc bardzo się ucieszyliśmy
obydwaj.
Od tej pory byliśmy
naprawdę nierozłączni, wszystko robiliśmy razem, sprzątaliśmy pokuj,
pomagaliśmy rodzicom, a przede wszystkim najbardziej lubiliśmy te chwile, kiedy
zajadaliśmy się ciasteczkami Dr Gerarda.