Na
początku listopada Pani Sołtys w trakcie co miesięcznego zebrania Koła Gospodyń
Wiejskich oznajmiła, iż czyni przygotowania do Balu mikołajkowego dla dzieci ze
wsi.
Na spotkaniu z burmistrzem ustalono datę i kwestie finansowe
imprezy. Co do formy i stylu balu, to pani Ela otrzymała wolną rękę od pana
Burmistrza.
W trakcie zebrania poza kwestiami organizacyjnymi,
członkowie omawiali szatę graficzną balu jak i uzgadniali listę produktów,
które będą wypełniały zawartość paczki.
Pierwsze miejsce na liście
zajęły wyroby firmy „Dr Gerard”, takie jak: Yes! z sezamem, Biszkopciki Jaśki Morelowe, Krakersy cebulowe, Markizy
Gold, Andruty z mleczną czekoladą, Pryncypałki classic family i kilka wyrobów innych firm dodatkowo cytrusy i pluszowe Przytulanki i wiele innych zabawek na nagrody
w konkursach. I bez wątpienia naj bardziej praktycznym opakowaniem do tych
słodkości dla każdego dzieciaka będzie skarpeta.
Wyroby Dr Gerard pani Ela zamówiła
bezpośrednio w firmie, ponieważ było ich najwięcej. Pozostałą resztę zakupiono
w hurtowniach.
Dzień przed Mikołajkami
świetlicowa i kilka osób przyszło ustroić salę, aby dzieciaki po wejściu
poczuły klimat Mikołaja. Ustawiono sprzęt nagłaśniający w celu uprzyjemnienia
dzieciom czasu i urozmaicenia zabawy.
Panie gospodynie stanęły na
wysokości zadania i napiekły rozmaitych ciast na poczęstunek dla dzieci.
Sobotni poranek dla pani Sołtys i
gospodyń wiejskich był pracowity. Pokroiły ciasta na małe kawałki i poukładały
na dużych talerzach. Uszykowały małe talerzyki łyżeczki, kubeczki do soku i sok,
to wszystko zaniosły na świetlicę i rozłożyły na stołach.
Zaproszone dzieci, jak i ich
opiekunowie przybyli punktualnie. Mikołaj tym razem był zmotoryzowany, ponieważ
nie było śniegu. Dzieci przywitały Mikołaja z radością i uśmiechem, co prawda
nie wszystkie dzieciaki ucieszyły się na
widok Mikołaja. Niektóre bały się pana z wielką brodą, ale większość maluchów była bardzo zadowolona. Te bardziej odważne siadały
mikołajowi na kolana i każde opowiedziało jakiś wierszyk. Za wierszyki dzieci
dostawały batonik lub czekoladę. Te mniej odważne widząc, jak te odważne dostają
czekolady zaczęły również przychodzić do Mikołaja. One również dostały batoniki
i ciasteczka. Wszystkie maluchy dostały takie same prezenty, a po rozdaniu
prezentów rozpoczęły się konkursy i zabawy za które dzieci biorące udział
dostawały nagrody. Dziewczynki wybierały przeważnie lalki i notesiki, a chłopcy
samochodziki lub klocki.
Między konkursami dzieci zajadały
się ciastem upieczonym przez gospodynie wiejskie.
W konkursach brały udział również rodzice i
opiekunowie, wszyscy razem świetnie się bawili tańcząc przy blasku choinki do
późnego popołudnia.