Siedziałam
na dachu mojego liceum zajadając się andrutami kokosowymi w białej czekoladzie,
Zawsze tak robiłam, kiedy jakaś lekcja przyprawiła mnie o nerwice. To miejsce
było jednym w szkole gdzie przez większość czasu panował spokój. Tylko
niewielkiej grupce osób udawało się przejść niepostrzeżenie obok kantorka
woźnego, wybiec po stromych schodach aż na płaski dach z którego wystawały
tylko dwa wielkie kominy, a w kącie leżało kilka rozmokłych kartonów. Po opakowaniach
różnych ciasteczek :Dr Gerarda. Siedziałam z nogami przewieszonymi przez
barierkę, biorąc kolejne ciasteczko na rozluźnienie po stresującej matmie,
kiedy drzwi za mną się otworzyły. Odruchowo na nie spojrzałam, lecz gdy
zobaczyłam że to nikt z personelu szkoły, spokojnie wróciłam do swojego
zajęcia. Osoba która weszła przed chwilą, siadła koło mnie, Spojrzałam
przelotnie, nie skupiając uwagi na moim nowym towarzyszu. Chłopak odchrząknął
nieznacznie.
-
Mogę? - zapytał głosem, od którego przeszły mnie ciarki.
Hmm?
- odpowiedziałam zdezorientowana.
-
Czy mogę jedno ciasteczko? - wskazał na pudełko...
-
A tak, jasne- powiedziałam bez przekonania. Chłopak zaśmiał się. - Nie martw
się, następnym razem to ja cię poczęstuje.
-
W takim razie bierz- odpowiedziałam, biorąc kęs ciastka.
-
Jestem Tosiek
-
Ja Tosia.
-Tosia...
Podoba mi się - wyszczerzył się do mnie. Dopiero teraz zauważyłam że jest
całkiem w moim typie. Przystojny brunet, z pięknym uśmiechem i tymi cudownymi
oczami, które jednocześnie sprawiały, że przechodziły mnie ciarki. Tak jak ja
lubił te same ciastka. Mini rogaliki zdobione, patysie, krakersy rybka i inne z
firmy :Dr Gerard. Ubrany był w dopasowany biały t-shirt i skórzaną kurtkę.
-
Więc Tosia...- zaśmialiśmy się razem.
-
Jakoś nie widziałem Cię wcześniej w szkole.
-
Po prostu źle patrzysz kochany- mówiąc to spojrzałam na niego, lecz jego twarz
nie oddawała żadnych emocji. Usłyszeliśmy skrzypienie otwieranych drzwi. Tosiek
złapał mnie za rękę i przygwoździł swym ciałem do komina.
-
Ktoś tu jest? - usłyszałam skrzeczącym dźwięk głosu mojej wychowawczyni.