piątek, 19 grudnia 2014

Dr. Gerard zdominował zebranie


„Ping Pong Pękł” – jest stowarzyszeniem, zwanym dalej jako Klub Sportowy. W swoim statucie ma wiele zapisów, ale istnieje i taki który mówi o tym, że raz w roku Zarząd musi zorganizować Walne Zebranie Sprawozdawcze z całorocznej działalności klubu. Zazwyczaj takie zebranie organizowane jest w okolicy Bożego Narodzenia i połączone jest z Noworocznym Opłatkiem. Na takie zebranie zapraszani są wszyscy Członkowie Klubu, jak również Goście – bardzo ważni; ważni; i mniej ważni… Jak zwykle – zebranie zaczyna się od przegłosowania ustalonego porządku. W tym roku wszystko odbyło się bez większych niespodzianek – jednak nie tak całkiem do końca… Bo chyba za ogromną niespodziank®ę można uznać to, że uczestnicy zebrania mogli w każdej chwili i do woli, poczęstować się w formie przegryzki, rewelacyjnymi i znanymi z dobrego smaku, ciasteczkami firmy Dr. Gerard. Co niektórzy nawet przyznali, że do tej pory nie znali tych produktów! Ale jak już zasmakowali tych wyśmienitych wyrobów, to nie oparli się by popróbować innych! A było co smakować, bo były tam między innymi takie oto produkty:

 

Biszkopciki Jaśki Morelowe

Pałeczki kremowe morelowe

Kremisie

Mafijne śmietankowo-cytrynowe

Pryncypałki classic

Pryncypałki classic family

Pryncypałki Classic Impuls

Pryncypałki Kokos

Mafijne Black

Maltikeks Dark

Krakersy cebulowe

Mafijne Choco

Markizy Gold

Kabaretki cappucino

Kabaretki śmietankowe

Torcik C- moll orzechowy

Rurka waflowa CHOCO

Rurka waflowa MILK CHOCO

Andruty kokosowe z białą czekoladą

Andruty z mleczną czekoladą

Yes! z cynamonem

Yes! z czarnuszką

Yes! z kminkiem

Yes! z sezamem

 

 

Na przewodniczącego wybrano Starszego Rakietkowego”. Ale zanim rozpoczął zebranie, to zaczął opychać się ciastkami Dr. Gerarda. W efekcie mówił cały czas jedząc i przez to okropnie seplenił. W okół panował straszny szelest, ze względu na to, że prawie wszyscy gmerali w paczuszkach z ciastkami. Prezes – podobnie jak przewodniczący – mówił i zajadał… Pokątnie dostrzegłem że z jednej kieszeni marynarki wystają mu - Mafijne śmietankowo-cytrynowe a z drugiej kieszeni - Yes! z sezamem. Kiedy mówił o finansach, to nie wiadomo było czy mówi o milionach w budżecie, czy o gramach w wadze opakowaniu ciastek. Dopiero musiał wszystko prostować i wyjaśniać. Na szczęście dla prezesa, wszystko skończyło się dobrze. Najciekawiej jednak było kiedy przedstawiano potencjalny skład drużyny na kolejny sezon… Trudno było połapać się, czy nowym zawodnikiem będzie „Mąka Przenna”, czy może też – Meka Ksenna! Prawie na każdym z uczestników zebrania, ciastka firmy Dr. Gerard zrobiły olbrzymie wrażenie! Nie ma się jednak co dziwić… To co jest wyjątkowe – zawsze robi dobre wrażenie!!!