Wstałem dzisiaj jak codziennie gdy idę do pracy - o 6 rano , wziąłem sobie prysznic, Ogoliłem się, ubrałem i zjadłem śniadanie, które przygotowała dla mnie moja żona.Potem ubrałem buty, kurtkę i wyszedłem do pracy.
Kiedy już dotarłem i wszedłem do naszego gabinetu fizykoterapii, przywitałem się z szefem, który za chwileczkę poszedł na odprawę a ja w tym czasie przebrałem się w moje ubrania robocze - czyli w biały Fartuch.
Po czym zrobiłem sobie poranną kawę, którą wypiłem. Szef przyszedł po godzinie z odprawy I powiedział mi jakich pacjentów mam dzisiaj wymasować - ponieważ jestem masażystą pracującym w szpitalu.
Potem poszedłem na oddziały, a kiedy połowę pracy już wykonałem, postanowiłem zrobić sobie przerwę na drugie śniadanie
i kiedy schodziłem z oddziału do naszego gabinetu wyszedłem korytarzem w którym 1 z pań salowych wycierała podłogę, która powiedziała mi, że chciała przyjść za 10 min do naszego gabinetu umyć okna i zapytała czy będę Tam dostępny?
i kiedy schodziłem z oddziału do naszego gabinetu wyszedłem korytarzem w którym 1 z pań salowych wycierała podłogę, która powiedziała mi, że chciała przyjść za 10 min do naszego gabinetu umyć okna i zapytała czy będę Tam dostępny?
Faktycznie gdy byłem już w gabinecie, salowa przyszła rzeczywiście za 10 min z wiaderkiem, drabiną i innymi akcesoriami żeby umyć okna, co zaczęła robić, a ja zostawiłem jej mój klucz z gabinetu aby po wykonanej swojej pracy, pozamykała i oddała go później na portiernię. Sam wyszedłem dalej na oddziały, a po wykonaniu zadań na dzisiaj,będąc w gabinecie podziwiałem umyte okna, które świeciły się jak psu...- oczy!
następnie czekałem na mojego szefa który przyszedł i powiedział mi że mogę się przebierać aby iść do domu co zrobiłem