Święta blisko coraz bliżej. Tak też w tym pięknym przedświątecznym czasie z każdej strony, czy to z radia, czy to z telewizji ciągle słyszymy, że trzeba biedniejszym od siebie pomagać.
Idea bardzo piękna i szlachetna, różne fundacje, stowarzyszenia, szkoły, jak również osoby indywidualne chcą się przyłączyć do takiej akcji.
Dzisiaj byłam na zakupach w supermarkecie, który jest na moim osiedlu i spotkałam uczennice i uczniów z pobliskiej szkoły, którzy tam też kwestowali zbierając różne produkty żywnościowe.
Była to młodzież licealna, która nie tylko w czasie przedświątecznym chce pomagać innym, ale robi to przez cały rok, jako wolontariusze wspierając osoby starsze i niepełnosprawne.
Miejsce mieli wyznaczone przy drzwiach wyjściowych, więc i zimno i hałas, ale żadne z nich nie narzekało. wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni, że mogą innym pomóc.
Podeszłam do nich i zapytałam, czy ludzie chętnie wkładają im coś do tych koszyków?
Oczywiście, usłyszałam bardzo miłe stwierdzenie, że nie raz widzą, że osoba starsza, albo niepełnosprawna, która może sama boryka się z brakiem pieniędzy chętnie daje dzieląc się tym co ma.
Spytałam, jakie produkty są darowane? Usłyszałam, że głównie produkty sypkie, mąka cukier, ryż, kasze, makarony czasem olej.
Jedna z dziewcząt powiedziała mi, że dobrze by było, aby może więcej słodyczy dla dzieci uzbierać.
Postanowiłam też wesprzeć i coś włożyć do tego kosza.
Znalazłam stoisko z różnymi łakociami. Jako, że bardzo często kupuję słodycze firmy Dr Gerard, więc bez żadnego zastanowienia wrzuciłam do swojego koszyka po jednej paczce różnych smakołyków.
Biszkopciki Jaśki morelowe, pałeczki kremowe, pryncypałki, markizy, kabaretki śmietankowe i capuccino, kremisie. Wiem, że dzieci bardzo lubią rurki waflowe, więc też jeszcze dołożyłam paczkę
Oprócz słodyczy na stoisku papierniczym kupiłam jeszcze po kilka ołówków, długopisów dwie paczki kredek i kilka zeszytów.
Namówiłam, też moją sąsiadkę, którą spotkałam w tym sklepie, aby też włączyła się i coś włożyła do kosza. Ona natomiast kupiła andruty kokosowe z bitą śmietaną i kuleczki maltikeks oczywiście też firmy Dr Gerarda oraz kilka konserw.
Po zapłaceniu, podeszłyśmy do naszych wspaniałych młodych ludzi włożyłyśmy zakupy do kosza, który w dość krótkim czasie był prawie pełny.
Cieszę się, że są osoby, które chcą podzielić się z innymi i osoby, które chcą pomagać innym tak, jak nasza młodzież szkolna.