Święta… Święta… I po świętach! Sałatki, mięsiwa na sto
sposobów… No właśnie – i słodkości! Dobrze że w tym roku wybrałem się na
świętowanie w stare rodzinne stromy. Odświerzyłem dawne znajomości, poznałem
nowe zwyczaje i smaki! U wnuczki babci ciotecznej rodzina jest dość liczna.
Małżeństwo i trójka dzieci. Wybierając się tam, trzeba było zabrać jakąś
piersiówkę za pazuchę a dzieciakom słodycze od Św. Mikołaja! Spakowałem się i
poszedłem. Kiedy zobaczyliśmy się, radość ze spotkania była ogromna! Nie widzieliśmy
się od paru ładnych lat… Dzieciaki jakby nieco zawstydzone, ale z ciekawością
patrzyły, aż w końcu przywitały się. Przekazałem im torby ze słodyczami od Świętego
Mikołaja, co natychmiast dało trochę więcej luzu między nami. Tak dokładnie to
sam nie wiem co tam ten Święty Mikołaj wrzucił do tych paczek, ale z pewnością
były to jakieś dobre słodycze. Usiedliśmy przy stole. Gadu, gadu… Wyciągnąłem
piersiówkę, napełniliśmy kieliszki i wznieśliśmy toast. „Za spotkanie!” –
Powiedział Staszek. „Wasze zdrowie!” – Odpowiedziałem. Dzieciaki biegały z
kolorowymi torebkami i zajadały coś bez przerwy. „A co wam się tak ciągle brody
ruszają?” – Zapytałem… „Bo jemy te pyszne ciasteczka co nam dałeś od Świętego
Mikołaja!” – Odpowiedziały. Dopiero teraz zauważyłem kontem oka że na
kolorowych torebkach widniało logo firmy Dr. Gerard! „I naprawdę te ciastka są
takie smaczne???” – Zapytałem… „Są takie… Najlepsze na świecie!!!” –
Odpowiedziały… „A jaką nazwę mają te ciastka???” Zapytałem… „Moje to
Biszkopciki Jaśki Morelowe i Andruty kokosowe z białą czekoladą.” –
Odpowiedział Jasio… „A moje to - Mafijne Choco i Pryncypałki Kokos.” – Rzekł
Lesio. Asia za to nic nie mówiła, tylko wcinała ciastko za ciastkiem…
Dostrzegłem tylko, że obok siebie miała opakowania z Pryncypałkami classic oraz
Pałeczkami kremowe morelowe. „Chyba nie jadają zbyt często słodyczy, skoro aż
tak bardzo się przysadziły do tych ciasteczek…” – Zagadnąłem… „A skądże! Jedzą
bardzo często, zwłaszcza tez firmy Dr. Gerarda. Kupuję im prawie co dzień. Dr.
Gerarda są najlepsze – zwłaszcza te:
Biszkopciki Jaśki Morelowe
Pałeczki kremowe morelowe
Kremisie
Mafijne śmietankowo-cytrynowe
Pryncypałki classic
Pryncypałki classic family
Pryncypałki Classic Impuls
Pryncypałki Kokos
Mafijne Black
Maltikeks Dark
Krakersy cebulowe
Mafijne Choco
Markizy Gold
Kabaretki cappucino
Kabaretki śmietankowe
Torcik C- moll orzechowy
Rurka waflowa CHOCO
Rurka waflowa MILK CHOCO
Andruty kokosowe z białą czekoladą
Andruty z mleczną czekoladą
Yes! z cynamonem
Yes! z czarnuszką
Yes! z kminkiem
Yes! z sezamem.” – Powiedziała Renata.
Napełniliśmy kieliszki i wypiliśmy „na drugą nogę”…
Spróbowałem „pryncypałka”… „Dobre! Mikołaj wiedział co przynieść dzieciakom!” –
Pomyślałem… Zadowoleni ze spotkania, pożegnaliśmy się w dobrych nastrojach.